Pieczeniem zaczęłam się interesować już jako dziecko. Skrupulatnie mieszałam składniki i wykonywałam polecenia mamy i babci. Sprawiało mi to ogromną frajdę.
Później jako nastolatka zaczynałam samodzielne próby z ciastami w proszku Dr. Oetkera, na które zapraszałam przyjaciół i z wielką radością obserwowałam ich zadowolenie po każdym kęsie.
Gdy sama zostałam mamą kontynuowałam rozwijanie swojej pasji, ale już na poważnie. Wtedy też zaczęłam pierwsze próby z bezglutenowymi wypiekami, głównym powodem - nietolerancja glutenu mojego męża. Dziś po latach doświadczeń chcę dzielić się swoimi wypiekami i wiedzą z innymi. Każdego dnia przekazuję swoją wiedzę moim dorastającym dzieciom i z ogromną radością patrzę na ich zaangażowanie. Kto wie? Może niedługo zacznę się też dzielić tą wiedzą z wami ;)